EUR/PLN 4,3311 -0,04% USD/PLN 3,7423 +0,14% CHF/PLN 4,5929 -0,44% GBP/PLN 5,0523 -0,16% Złoto 525,10 zł/g -1,31% Bitcoin 77 307 USD -0,12% EUR/PLN 4,3311 -0,04% USD/PLN 3,7423 +0,14% CHF/PLN 4,5929 -0,44% GBP/PLN 5,0523 -0,16% Złoto 525,10 zł/g -1,31% Bitcoin 77 307 USD -0,12%
Handel

Eksport do Chin w 2017 roku — wzrost, wyzwania i szanse

Eksport do Chin w 2017 roku zaskoczył nie tylko polskich przedsiębiorców, ale także analityków rynkowych, rosnąc o niemal 19% w porównaniu do roku poprzedniego. Już w pierwszym półroczu wartość towarów wysłanych na ten dynamicznie rozwijający się rynek przekroczyła 5 miliardów złotych. Co kryje się za tym niezwykłym wzrostem? Odkryj, jak liberalizacja chińskiej polityki importowej oraz rosnące zainteresowanie polskimi produktami spożywczymi otworzyły nowe perspektywy dla polskich eksporterów i jakie wyzwania musieli pokonać, aby zaistnieć na ogromnym rynku Państwa Środka.

Eksport do Chin w 2017 roku — wzrost, wyzwania i szanse

Jak wyglądał eksport Polski do Chin w 2017?

W 2017 roku polski eksport do Państwa Środka odnotował wyraźny skok, rosnąc o blisko 19% względem poprzedniego kwartału. Już w samym pierwszym półroczu wartość towarów wysłanych na ten rynek przekroczyła 5 miliardów złotych.

Za tak dynamicznym rozwojem stała przede wszystkim liberalizacja chińskiej polityki importowej, zainicjowana przez akcesję do WTO, oraz stale rosnący apetyt tamtejszych konsumentów na nasze wyroby spożywcze, ze szczególnym uwzględnieniem nabiału.

Zacieśnianiu relacji biznesowych sprzyjały intensywne działania promocyjne, w które aktywnie angażowała się PAIH, organizując chociażby targi China Expo w Warszawie. Ten wzrost wymiany handlowej idealnie wpisywał się w globalną strategię Pekinu, ukierunkowaną na zwiększenie importu dóbr zagranicznych.

Dzięki temu bilans handlowy między oboma krajami znacząco się poprawił, otwierając przed polskimi przedsiębiorcami zupełnie nowe perspektywy.

Ile wyniósł eksport Polski do Chin w 2017?

W pierwszej połowie 2017 roku wartość towarów wysłanych z Polski do Chin osiągnęła pułap około 5 miliardów złotych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego oznacza to imponujący, bo aż 19-procentowy wzrost w skali roku. Liczby te bazują na drobiazgowej weryfikacji wymiany handlowej, prowadzonej wspólnie przez nasze instytucje oraz chińską Generalną Administrację Celną.

Choć statystyki potwierdzają regularne zwiększanie wolumenu eksportu, bilans wymiany między oboma państwami wciąż cechowała wyraźna nierównowaga.

Jakie produkty napędzały eksport do Chin i dlaczego?

Jakie produkty napędzały eksport do Chin i dlaczego?

Wzrost wolumenu wysyłek napędzał przede wszystkim sektor rolno-spożywczy, w którym prym wiodły:

  • artykuły mleczne,
  • zboża,
  • mąka,
  • skrobia,
  • szeroka gama cukrów i wyrobów cukierniczych.

Za tak wysokim zapotrzebowaniem stały rosnące dochody chińskiej klasy średniej, która coraz śmielej sięgała po produkty klasy premium. Co więcej, tamtejszy wzrost świadomości zdrowotnej zadziałał na korzyść polskich towarów, postrzeganych przez lokalnych konsumentów jako bezpieczna i wartościowa alternatywa. Sukces był możliwy również dzięki elastyczności producentów w dopasowywaniu oferty do specyficznych, azjatyckich gustów.

Rozwój e-handlu, szczególnie platform typu cross-border, otworzył przed naszymi przedsiębiorstwami drzwi do masowego odbiorcy. Równie kluczowe okazały się zmiany strategiczne w chińskiej gospodarce, która zaczęła intensywniej dywersyfikować źródła zaopatrzenia. Wykorzystanie Polski jako istotnego hubu logistycznego w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku skutecznie zniwelowało bariery dystrybucyjne, otwierając błyskawiczną drogę do miliardów potencjalnych nabywców na tym ogromnym rynku.

Jakie bariery hamowały eksport Polski do Chin w 2017?

W 2017 roku polscy przedsiębiorcy chcący zaistnieć na chińskim rynku musieli zmierzyć się z szeregiem barier, wynikających przede wszystkim z odmienności naszych systemów prawnych. Poważnym sprawdzianem były zawiłe procedury celne, wymagające nie tylko precyzyjnego określenia wartości towarów, ale także ich poprawnej klasyfikacji w nomenklaturze HS. Sytuacji nie ułatwiała nieprzejrzysta polityka celna Pekinu – częste zmiany stawek taryfowych w połączeniu z rygorystycznymi wymogami dokumentacyjnymi stanowiły dla eksporterów codzienną troskę.

Wejście na rynek Państwa Środka wiązało się również z długotrwałymi procesami certyfikacyjnymi, w tym obowiązkowym znakiem jakości CCC dla wielu wyrobów przemysłowych. Branża spożywcza napotykała jeszcze bardziej wymagające restrykcje, ściśle kontrolowane przez inspekcję sanitarną oraz weterynaryjną. Konieczność zgłaszania każdego towaru według specyficznych zasad oznakowania opóźniała debiuty produktów, przerzucając na chińskiego importera ciężar skompletowania całej wymaganej dokumentacji.

Działalność firm ograniczały także decyzje Ministerstwa Handlu, które poprzez regulacje administracyjne zawężało krąg dopuszczalnych kategorii towarowych. Do wyzwań formalnych dochodziły bariery kulturowe i komunikacyjne, które naturalnie wydłużały żmudny proces budowania zaufania z lokalnymi partnerami. Całość obrazu dopełniały problemy logistyczne – począwszy od wysokich kosztów transportu, przez skomplikowaną odprawę tymczasową, aż po ograniczony dostęp do magazynów wolnocłowych, co szczególnie boleśnie odczuwały mniejsze podmioty gospodarcze.

Jakie wymagania rejestracyjne dotyczyły eksporterów do Chin w 2017?

W 2017 roku eksporterzy żywności musieli zmierzyć się z rygorystycznymi wymogami rejestracyjnymi, niezbędnymi do trafienia do chińskich wykazów. Pomyślne przejście przez tę procedurę wymagało ścisłej kooperacji z lokalnymi jednostkami, takimi jak:

  • Państwowa Inspekcja Sanitarna,
  • służby weterynaryjne.

Podmioty, które wystartowały z działalnością na początku 2017 roku, mogły ubiegać się o rekomendacje honorowane aż do końca października 2021 roku. Do dopuszczenia towarów na tamtejszy rynek niezbędne było przygotowanie obszernej dokumentacji celnej, obejmującej m.in.:

  • szczegółowe składy,
  • opis procesu wytwarzania,
  • zgodność z chińskimi standardami pakowania i etykietowania.

Aby potwierdzić przestrzeganie wyśrubowanych norm bezpieczeństwa, każda firma przechodziła przez serię kontroli. Często wiązało się to z koniecznością uzyskania dodatkowych certyfikatów od Generalnej Administracji Celnej lub Ministerstwa Handlu. Całość procedury stanowiła kluczowy etap legalizacji sprzedaży, w którym ogromną rolę odgrywało wsparcie instytucji wspierających handel, pomagających przedsiębiorcom w rzetelnym skompletowaniu wniosków.

Jak wejście na rynek chiński otworzyło szanse polskim eksporterom?

Ekspansja na rynek chiński stała się dla polskich firm przepustką do świata miliardów konsumentów, co pozwoliło im nie tylko zwiększyć obroty, ale również skutecznie zdywersyfikować kanały zbytu. Kluczowym impulsem do rozwoju był Nowy Jedwabny Szlak, który zmienił nasz kraj w istotny hub logistyczny, znacząco redukując tym samym koszty transportu i skracając czas realizacji zamówień.

Napływ bezpośredniego kapitału z Chin oraz wymiana doświadczeń nadały współpracy gospodarczej nowy impet, ułatwiając rodzimym przedsiębiorcom precyzyjne dopasowanie oferty do oczekiwań azjatyckich klientów. W osiągnięciu sukcesu kluczowe okazały się nowoczesne technologie. Polska marka budowała swoją rozpoznawalność dzięki:

  • prężnie działającemu e-handlowi,
  • obecności w mediach społecznościowych,
  • współpracy z lokalnymi influencerami.

Znaczenie miały również branżowe wydarzenia, w tym targi China Expo, które przy wsparciu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu otwierały drogę do budowania trwałych, biznesowych relacji. Zrozumienie specyfiki tamtejszego partnerstwa jest bowiem fundamentem stabilnego rozwoju. Dziś nasi eksporterzy, stawiając na certyfikację i doskonałą znajomość lokalnych przepisów, z powodzeniem zajmują atrakcyjne nisze w segmencie premium oraz kategorii produktów prozdrowotnych.

Tomasz Wieczorek

Redaktor naczelny

Pisze o podatkach, rachunkach za energię i świadczeniach tak, żeby dało się z tego policzyć własny przypadek.

Materiały mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie są rekomendacją inwestycyjną ani poradą finansową, prawną czy podatkową w rozumieniu obowiązujących przepisów — decyzje podejmujesz na własną odpowiedzialność, a w indywidualnych sprawach skonsultuj się z doradcą.