Ile sklepów ma Dino? Rozwój sieci i plany na 2025 rok
Dino Polska to jedna z najszybciej rozwijających się sieci supermarketów w kraju, która na koniec 2025 roku przekroczyła barierę 3 000 sklepów. Ile sklepów ma Dino? Obecnie ich liczba wynosi 3 033, a w ciągu roku planowane jest otwarcie około 345 nowych placówek. Ta dynamiczna ekspansja nie tylko zmienia rynek handlowy, ale również wpływa na lokalne zatrudnienie i konkurencję, co z pewnością zainteresuje każdego, kto obserwuje rozwój sektora sprzedaży detalicznej w Polsce.

Ile sklepów ma Dino na koniec 2025?
| Okres | Liczba sklepów |
|---|---|
| Koniec 2022 | 2156 |
| Koniec czerwca 2024 | 2504 |
| Koniec 2025 | 3033 |
| Po otwarciu nowych sklepów | 3094 |
Na koniec 2025 roku sieć Dino Polska liczyła 3 033 placówki — w ciągu roku uruchomiono około 345 nowych sklepów. Próg 3 000 został tym samym przekroczony, co potwierdza, że firma ma już ponad trzy tysiące punktów sprzedaży. W bieżących komunikatach pojawiają się też nieco inne liczby, jak 3 094 czy ponad 3 100, co wynika z dynamicznych otwarć i różnic w datach raportowania.
Patrząc w przeszłość, rozwój był równie gwałtowny:
- w 2010 roku Dino miało 111 sklepów,
- sześć lat później — na koniec 2016 roku — było ich 628.
Od tego momentu ekspansja przyspieszyła i sieć szybko urosła do kilku tysięcy placówek. Dino to polski podmiot kapitałowy, a liczba jego sklepów lokuje firmę w gronie największych krajowych sieci handlowych.
Ile nowych sklepów Dino planuje otworzyć?

Dino planuje otwierać rocznie około 340–345 nowych sklepów. Zapowiedziano, że w 2025 roku pojawi się ich 345, a w 2026 około 340. To szybkie tempo ekspansji — na przykład w I kwartale 2026 r. ma powstać 62 placówki. W okresie styczeń–wrzesień 2026 roku uruchomionych zostanie 245 sklepów, a na IV kwartał 2025 przewidziano ok. 100 nowych lokalizacji.
Liczba otwarć może ulec zmianie w zależności od sytuacji rynkowej i dostępności środków inwestycyjnych. Sklepy będą rozmieszczone po całej Polsce, co zwiększy liczbę punktów sprzedaży i przyczyni się do tworzenia miejsc pracy w regionach.
Jak szybko rozwija się sieć Dino?
Od 2010 do 2025 średnioroczny przyrost liczby sklepów wyniósł około 25%, co przekładało się na mniej więcej 200 nowych placówek rocznie. W 2022 roku sieć powiększyła się szczególnie mocno — otwarto wtedy 344 sklepy. Taka intensywna ekspansja plasuje Dino w gronie najszybciej rosnących sieci handlowych w Polsce.
Firma rozwija się szybciej niż część konkurentów, co dodatkowo podkręca rywalizację w segmencie supermarketów. Ekspansję wspierają:
- duże nakłady inwestycyjne,
- budowa centrów dystrybucyjnych,
- przyspieszenie tempa otwarć kolejnych lokalizacji.
Szybkie zwiększanie zasięgu wpływa na rynek — nasila konkurencję cenową i zmienia strukturę lokalnego handlu. To z kolei wywołuje kontrowersje związane z losem małych, niezależnych sklepów. Równocześnie szybki rozwój stawia przed firmą konkretne wyzwania operacyjne, takie jak:
- logistyka,
- pozyskiwanie pracowników,
- wybór odpowiednich działek pod nowe placówki.
Jakie są przychody i zyski Dino?

W 2025 roku Dino osiągnęło przychody ze sprzedaży około 33,6 mld zł. Ten wzrost idzie w parze z rozbudową sieci i zwiększaniem powierzchni sprzedażowej, co sugeruje intensywną ekspansję firmy. Dokładne dane dotyczące zysku netto i informacji o dywidendzie znajdują się w oficjalnych raportach — rocznych i kwartalnych.
Na 2026 rok spółka zaplanowała inwestycje rzędu około 2,5 mld zł; część tych środków ma trafić między innymi na:
- butelkomaty,
- recyklomaty.
Wskaźniki rentowności, takie jak marża operacyjna czy zysk netto, zależą w dużej mierze od kosztów ekspansji oraz wydatków operacyjnych związanych z otwieraniem nowych sklepów. Porównania przychodów, marż i zysku netto w kolejnych kwartałach pomagają ocenić trwałość wyników oraz podejście spółki do wypłaty dywidendy. Raporty finansowe zawierają pełne sprawozdania skonsolidowane, noty objaśniające i informacje o kapitale własnym, które pozwalają zweryfikować te dane.
Jaka jest łączna powierzchnia sprzedażowa sieci Dino?
Na koniec 2025 roku łączna powierzchnia sprzedażowa sieci Dino osiągnęła około 1 200,3 tys. mkw.. Dla porównania, w połowie 2024 r. było to około 987 000 mkw., przy 2 504 sklepach. Teraz, przy 3 033 placówkach, średnia powierzchnia na jeden sklep wynosi około 396 mkw.. To niewielki wzrost względem średniej z połowy 2024 r., kiedy to było około 394 mkw..
Zwiększenie powierzchni wynika głównie z:
- ekspansji na mniejsze miejscowości,
- lokowania sklepów bliżej centrów gmin.
W efekcie lokalny dostęp do handlu znacząco się poprawił.
W jakich województwach działa Dino?
Sieć obejmuje wszystkie 16 województw Polski — m.in.:
- Dolnośląskie,
- Kujawsko‑Pomorskie,
- Lubelskie,
- Lubuskie,
- Łódzkie,
- Małopolskie,
- Mazowieckie,
- Opolskie,
- Podkarpackie,
- Podlaskie,
- Pomorskie,
- Śląskie,
- Świętokrzyskie,
- Warmińsko‑Mazurskie,
- Wielkopolskie,
- Zachodniopomorskie.
Najwięcej punktów znajduje się w zachodnich i centralnych częściach kraju, szczególnie w:
- Wielkopolsce,
- na Dolnym Śląsku,
- w województwie lubuskim,
- w Łódzkiem.
Plany ekspansji skupiają się głównie na Dolnym Śląsku, Mazowszu, Śląsku i Małopolsce. Sklepy działają zarówno w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach, co poprawia dostęp do lokalnej oferty. Centra dystrybucyjne dbają o płynne zaopatrzenie i krótsze czasy dostaw, dzięki czemu sieć szybko otwiera kolejne placówki.
Jak ekspansja Dino wpływa na zatrudnienie lokalne?
Dino zatrudnia blisko 56 000 osób, co świadczy o znaczącej ekspansji i jej wpływie na rynek pracy. Sieć otwiera około 345 nowych sklepów rocznie — to tempo sugeruje, że jedno otwarcie tworzy średnio około 18 etatów. Z drugiej strony badania pokazują, że pojawienie się supermarketu może zlikwidować 20–30 miejsc pracy w małych, rodzinnych sklepach. W praktyce oznacza to, że bilans miejsc pracy przy jednej nowej placówce waha się często od minus 2 do minus 12 etatów, kiedy zestawimy tworzone i utracone stanowiska.
Rozwój sieci to nie tylko sklepy: powstają też miejsca w centrach dystrybucyjnych i logistyce. Centrum dystrybucyjne może dać od około 100 do 500 nowych etatów, zależnie od skali działalności i stopnia automatyzacji. Efekt netto w danym miejscu zależy więc od relacji między tymi dwoma typami zatrudnienia oraz od tempa ekspansji.
Skutki są różne w miastach i na wsi. W większych ośrodkach osoby zwolnione z małych sklepów częściej znajdują pracę w handlu albo usługach. W małych miejscowościach rynek jest węższy, więc ubytki etatów bywają trudniejsze do zrekompensowania. Ważny jest też kontekst pozapłacowy: warunki zatrudnienia, poziom wynagrodzeń i pakiet świadczeń wpływają na odbiór nowych miejsc pracy i na ich trwałość.
Jeżeli polityka zatrudnienia firmy przewiduje wyższe stawki i atrakcyjne benefity, integracja pracowników z lokalnego rynku przebiega sprawniej. W przeciwnym razie rośnie presja społeczna i rotacja personelu. Netto zatrudnienie w regionie zależy więc od tempa otwarć, proporcji etatów w sklepach i centrach dystrybucyjnych oraz od polityki firmy wobec pracowników.
Aby ocenić wpływ lokalny, warto porównywać liczbę nowo utworzonych miejsc pracy w sieci z liczbą likwidowanych stanowisk w lokalnym handlu. Równocześnie należy monitorować wskaźniki zatrudnienia i poziomy wynagrodzeń w regionie, by lepiej zrozumieć długofalowe skutki ekspansji.






