EUR/PLN 4,3311 -0,04% USD/PLN 3,7423 +0,14% CHF/PLN 4,5929 -0,44% GBP/PLN 5,0523 -0,16% Złoto 525,10 zł/g -1,31% Bitcoin 77 307 USD -0,12% EUR/PLN 4,3311 -0,04% USD/PLN 3,7423 +0,14% CHF/PLN 4,5929 -0,44% GBP/PLN 5,0523 -0,16% Złoto 525,10 zł/g -1,31% Bitcoin 77 307 USD -0,12%
Finanse i Bankowość

Kiedy inflacja spadnie poniżej 3%? Prognozy na 2025 i 2026 rok

Kiedy inflacja spadnie poniżej 3%? To pytanie zadaje sobie wielu Polaków, a prognozy wskazują, że już w 2025 roku możemy doczekać się pierwszych pozytywnych sygnałów. Narodowy Bank Polski przewiduje, że w przyszłym roku inflacja CPI wyniesie 3,7%, a rok później spadnie do 2,9%. Jakie czynniki mogą przyczynić się do tego optymistycznego scenariusza? Dowiedz się, jakie zmiany na rynku energii i w gospodarce mogą wpłynąć na nasze portfele w nadchodzących latach.

Kiedy inflacja spadnie poniżej 3%? Prognozy na 2025 i 2026 rok

Kiedy inflacja spadnie poniżej 3%?

Prognozy inflacji CPI w Polsce
RokPrognozowana inflacja CPIŹródło prognozy
2024 (koniec)około 5%Eksperci
2025 (średniorocznie)3,7%Narodowy Bank Polski
2025 (średniorocznie)3,5%Eksperci banków komercyjnych
2025 (III kwartał)poniżej 3%Analitycy NBP
20262,9%Narodowy Bank Polski
20273%Ministerstwo Finansów

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach czeka nas wyraźne wyhamowanie wzrostu cen. Według prognoz Narodowego Banku Polskiego, średnioroczna inflacja CPI w 2025 roku wyniesie 3,7%, by rok później obniżyć się do 2,9%. Co więcej, pierwszy przełom poniżej granicy 3% w ujęciu kwartalnym może nastąpić już w połowie 2025 roku.

Za tak optymistycznym scenariuszem przemawia kilka istotnych zjawisk:

  • uspokojenie sytuacji na rynkach energii i paliw,
  • efekt wysokiej bazy z poprzednich okresów,
  • naturalne wyhamowanie krajowego popytu.

Dane GUS potwierdzają tę zmienną tendencję: po kwietniowym odczycie na poziomie 3,2% w 2026 roku, jesienią wskaźnik dotknął pułapu 3%. Mimo tych pozytywnych sygnałów, ekonomiści zachowują czujność, wskazując na czynniki mogące pokrzyżować te plany:

  • drożejąca żywność,
  • rosnąca presja na podwyżki płac,
  • nagłe szoki podażowe.

Ministerstwo Finansów zakłada jednak, że do 2027 roku inflacja trwale zadomowi się w okolicach 3%. Ostateczny kształt tego procesu zależy od tego, jak skutecznie polityka pieniężna i fiskalna poradzą sobie z wyzwaniami wpływającymi na codzienne koszty życia Polaków.

Kiedy spadek inflacji obniży koszty kredytów hipotecznych?

Wysokość rat kredytów hipotecznych jest bezpośrednio uzależniona od decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stopy referencyjnej. Gdy wskaźnik CPI zbliża się do celu inflacyjnego rzędu 2,5%, otwiera się przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej, co bezpośrednio przekłada się na niższe odsetki dla posiadaczy kredytów ze zmienną stopą. Z tego ruchu skorzystają nie tylko obecni kredytobiorcy, ale także osoby dopiero przymierzające się do zakupu własnego lokum.

Analitycy spodziewają się, że łagodniejsza polityka NBP nadejdzie z pewnym poślizgiem względem spadku inflacji bazowej. Perspektywa lat 2026 i 2027 rysuje się optymistycznie – ustabilizowanie cen energii powinno wygasić presję płacową, co da bankowi centralnemu większą swobodę w przyjmowaniu tzw. gołębiej retoryki.

Mimo tych pozytywnych prognoz nie możemy zapominać o ryzykach. Sytuacja na rynku obligacji i rosnące rentowności długu mogą wpłynąć na bankowe marże, a w efekcie na ostateczną cenę kredytu. Całość obrazu dopełniają deficyt mieszkaniowy oraz nieustanne wahania cen nieruchomości, które skutecznie zmieniają dynamikę popytu na kredyty, zmuszając instytucje finansowe do ciągłego dopasowywania swoich ofert dla klientów indywidualnych.

Co prognozuje NBP na 2026 rok?

W listopadowych prognozach Narodowy Bank Polski zapowiada wyraźne wyhamowanie wzrostu cen – w 2026 roku inflacja CPI ma spaść do poziomu około 2,9%. Jeśli ten trend się utrzyma, w 2027 roku gospodarka powinna w końcu trwale osiągnąć upragniony cel inflacyjny.

Zespół NBP zdecydował się na korektę swoich przewidywań w dół, biorąc pod uwagę zarówno wysoką bazę odniesienia sprzed roku, jak i nadzieje na uspokojenie sytuacji na rynku energii. Oczywiście na rynkową dynamikę wpływa szereg zmiennych, w tym:

  • ceny żywności i paliw,
  • kondycja krajowego popytu,
  • koszty produkcji.

Analitycy ostrzegają jednak, że najbliższe miesiące wciąż mogą przynosić pewną dozę niepewności i przejściowych wahań. Dlatego kluczem do sukcesu pozostaje elastyczna polityka pieniężna, w ramach której utrzymanie odpowiedniego poziomu stóp procentowych będzie na bieżąco dostosowywane do napływających informacji o ryzykach.

Ostateczny kształt ścieżki inflacyjnej będzie zależał od nieprzewidywalnych czynników geopolitycznych oraz sytuacji na globalnych rynkach surowców. Jeśli scenariusz Narodowego Banku Polskiego dla 2026 roku okaże się trafny, możemy liczyć na spadek rentowności krótkoterminowych obligacji skarbowych. O tym, jak dokładnie zmienią się stopy procentowe, przesądzi jednak głównie to, z jak silną realną presją cenową przyjdzie nam mierzyć się w najbliższym czasie.

Jakie prognozy mają eksperci na 2025 rok?

W 2025 roku polska gospodarka ma szansę na wzrost w granicach od 3,0% do 4,5%. Rozbieżności w tych prognozach wynikają głównie z trudnych do przewidzenia kosztów energii, cenników żywności oraz wahań w krajowym popycie. Specjaliści wskazują jednak, że ubiegłoroczna wysoka baza może realnie sprzyjać procesowi dezynflacji.

Na aktualne przewidywania wpływa szereg czynników makroekonomicznych, między innymi:

  • rosnąca presja na płace,
  • zmienność w kosztach produkcji,
  • kierunek polityki pieniężnej kształtującej siłę nabywczą Polaków.

Ekonomistom w weryfikacji tych założeń pomagają bieżące dane publikowane przez GUS. Wielu z nich przewiduje, że w trzecim kwartale nadchodzącego roku inflacja CPI osunie się poniżej poziomu 3%. Mimo optymizmu, analitycy zachowują czujność. Ewentualne skoki cen surowców energetycznych lub produktów rolnych mogłyby wymusić na Radzie Polityki Pieniężnej krótkoterminowe korekty stóp procentowych.

Finalny scenariusz dla gospodarki będzie zależał od tego, czy dynamika kosztów i popytu wystarczająco wyhamuje, by na stałe ustabilizować ceny w sklepach. Ewentualne zawirowania w sektorze energetycznym mogą jednak powodować okresowe wahania wskaźników jeszcze przez najbliższe miesiące.

Jaki wpływ ma CPI na decyzje RPP?

Jaki wpływ ma CPI na decyzje RPP?

Wskaźnik CPI stanowi dla Rady Polityki Pieniężnej kluczowy drogowskaz w kształtowaniu strategii monetarnej. Głównym zadaniem RPP jest dbałość o stabilność cen, co w praktyce oznacza realizację celu inflacyjnego wyznaczonego przez Narodowy Bank Polski. Gdy odczyty inflacji wykraczają poza zakładane widełki, członkowie Rady sięgają po najbardziej czytelne narzędzie – podwyżkę stóp procentowych. Taka decyzja ma wyhamować nadmierny popyt, skutecznie ograniczając tempo wzrostu cen i chroniąc wartość naszych pieniędzy.

Podejmując kluczowe dla gospodarki kroki, decydenci nie opierają się wyłącznie na ogólnym wskaźniku CPI. Równie istotna jest inflacja bazowa, czyli miara pomijająca najbardziej wrażliwe na zmiany rynkowe ceny energii oraz żywności. Ponadto wpływ na ostateczne rozstrzygnięcia mają:

  • dynamika wynagrodzeń,
  • koszty wytwarzania towarów,
  • specjalistyczne projekcje NBP,
  • bieżące nastroje na rynkach finansowych.

Jeśli prognozy sugerują trwałe wygasanie presji cenowej i powrót inflacji do pożądanego poziomu, Rada może zdecydować o obniżeniu kosztów kredytu. Znalezienie balansu między walką z drożyzną a stymulowaniem rozwoju gospodarczego to dla RPP ciągłe wyzwanie. Rozsądna polityka stóp procentowych jest nie tylko bezpiecznikiem dla naszych oszczędności, ale również buduje przewidywalne środowisko dla inwestorów. Ostateczny kierunek zmian zawsze zależy od najświeższych danych publikowanych przez GUS oraz oceny ewentualnych zagrożeń zewnętrznych, chociażby gwałtownych wahań cen paliw czy prądu.

Jak ceny energii wpływają na tempo spadku inflacji?

Jak ceny energii wpływają na tempo spadku inflacji?

Wahania stawek za prąd i paliwa odgrywają decydującą rolę w kształtowaniu wskaźnika CPI, przez co ich stabilność staje się fundamentem skutecznej walki z inflacją. Mechanizm zależności jest prosty: gdy przedsiębiorstwa borykają się z rosnącymi rachunkami za energię, przerzucają te dodatkowe obciążenia na nabywców, co automatycznie winduje ceny końcowe produktów oraz usług. Z drugiej strony, gdy paliwa tanieją, koszty transportu spadają, co naturalnie odciąża budżety firm i hamuje pokusę podnoszenia marż. Mniejsze wydatki na energię elektryczną to w praktyce impuls przyspieszający dezinflację.

Analizy NBP wyraźnie sugerują, że nasze szanse na trwałe wyhamowanie wzrostu cen są silnie powiązane z kondycją rynków surowcowych. Musimy jednak pamiętać o niepewności płynącej z napięć geopolitycznych i nagłych skoków w podaży energii. Jeśli sytuacja na świecie okaże się niestabilna, Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie utrzyma restrykcyjną politykę monetarną, co oznacza utrzymanie wysokich stóp procentowych.

Nie można przy tym pominąć roli rządowych dopłat do taryf, które doraźnie modyfikują dane GUS i wygładzają ścieżkę powrotu inflacji do celu. Ostatecznie, przewidywalność na rynku nośników energii pozostaje kluczowym warunkiem makroekonomicznej stabilności, a każda nieprzewidziana zmienność w tym obszarze stanowi realne zagrożenie dla optymistycznych prognoz gospodarczych.

Jakie ryzyka mogą odwrócić spadek inflacji?

Ryzyko inflacyjne zazwyczaj pojawia się nagle, będąc efektem zmiennych czynników zewnętrznych. Dynamiczne skoki cen paliw i energii drastycznie windują koszty produkcji oraz transportu, co bezpośrednio przekłada się na wyniki wskaźnika CPI. Podobną rolę odgrywają ceny żywności, które w naszym kraju posiadają znaczący udział w koszyku inflacyjnym. O stabilność cen będzie niezwykle trudno, dopóki rynki surowcowe pozostaną tak nieprzewidywalne.

Poważnym wyzwaniem pozostaje także silna presja płacowa. Gdy wzrost wynagrodzeń wyprzedza realną poprawę wydajności pracowników, przedsiębiorstwa, chcąc utrzymać rentowność, przerzucają dodatkowe koszty na konsumentów. Sytuacji nie poprawia ekspansywna polityka fiskalna, potęgowana wysokim deficytem i opóźnieniami w napływie środków unijnych, co sztucznie podtrzymuje popyt i hamuje procesy dezinflacyjne.

Dodatkowym obciążeniem stają się rosnące rentowności obligacji, które windują koszty obsługi zadłużenia państwa. W tym skomplikowanym otoczeniu Rada Polityki Pieniężnej stoi przed trudnym zadaniem: musi tak sterować stopami, by utrzymać oczekiwania inflacyjne w ryzach. Niepewność potęgują potencjalne zawirowania u naszych największych partnerów handlowych, które mogłyby trwale zerwać łańcuchy dostaw i oddalić perspektywę powrotu do celu inflacyjnego.

Dlatego też Ministerstwo Finansów oraz Narodowy Bank Polski nieustannie monitorują te scenariusze, starając się elastycznie reagować na każdą zmianę w krajowej i globalnej gospodarce.

Tomasz Wieczorek

Redaktor naczelny

Pisze o podatkach, rachunkach za energię i świadczeniach tak, żeby dało się z tego policzyć własny przypadek.

Materiały mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie są rekomendacją inwestycyjną ani poradą finansową, prawną czy podatkową w rozumieniu obowiązujących przepisów — decyzje podejmujesz na własną odpowiedzialność, a w indywidualnych sprawach skonsultuj się z doradcą.