4-dniowy tydzień pracy w Polsce — co przyniesie nowa ustawa?
Coraz głośniej mówi się o czterodniowym tygodniu pracy w Polsce, który ma szansę zrewolucjonizować podejście do zatrudnienia i równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. W obliczu rosnących wymagań i wypalenia zawodowego, wiele firm zaczyna testować innowacyjne modele pracy, które nie tylko skracają czas spędzany w biurze, ale również obiecują utrzymanie dotychczasowych wynagrodzeń. Jakie zmiany w Kodeksie pracy planowane są na najbliższe lata i jak wpłyną na polski rynek pracy? Przekonaj się, co czeka nas w nadchodzących latach i jakie korzyści niesie ze sobą nowy model zatrudnienia.

- Czym jest czterodniowy tydzień pracy?
- Jak ustawa reguluje czterodniowy tydzień pracy?
- Kiedy wejdą zmiany w Kodeksie pracy?
- Program pilotażowy: kiedy i jakie warianty obejmuje?
- Jak liczony będzie czterodniowy tydzień pracy?
- Jak wpłynie czterodniowy tydzień pracy na wynagrodzenie?
- Jakie korzyści daje czterodniowy tydzień pracy?
- Jakie są wyzwania dla pracodawców?
Czym jest czterodniowy tydzień pracy?
Koncepcja czterodniowego tygodnia pracy, w której zamiast tradycyjnych pięciu dni spędzamy w biurze tylko cztery, coraz śmielej puka do polskich drzwi. To rozwiązanie stanowi odpowiedź na rosnącą potrzebę osiągnięcia zdrowej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Przedsiębiorcy mają tu spore pole do popisu, testując różne podejścia. Niektórzy decydują się na:
- obniżenie wymiaru godzin do 35 przy zachowaniu dotychczasowych zarobków,
- sześciogodzinne dni pracy, gwarantujące pełne wynagrodzenie.
W wielu organizacjach sprawdzają się również systemy zadaniowe czy rotacyjne, które pozwalają utrzymać ciągłość usług przy zachowaniu elastycznego grafiku. Fundamentem tych zmian jest troska o dobrostan kadry – walka z wypaleniem zawodowym oraz dbałość o kondycję fizyczną i psychiczną zespołu. Oczywiście wdrożenie takiego modelu wymusza aktualizację wewnętrznych regulaminów oraz usprawnienie ewidencji czasu pracy. Mimo tych wyzwań, odważne eksperymenty z nowym wymiarem pracy często procentują większym zaangażowaniem pracowników i odczuwalnym wzrostem efektywności operacyjnej.
Jak ustawa reguluje czterodniowy tydzień pracy?
Obecny Kodeks pracy daje pracodawcom spore pole manewru, jeśli chodzi o elastyczne kształtowanie grafiku. Zgodnie z artykułem 143, firma może wdrożyć system skróconego tygodnia pracy, co w praktyce oznacza wykonywanie obowiązków przez mniej niż pięć dni. Alternatywą jest równoważny czas pracy pozwalający na wydłużenie dziennego wymiaru do 12 godzin, co rekompensują wolne dni udzielane w ramach okresu rozliczeniowego.
Wszystkie te modyfikacje muszą jednak bezwzględnie uwzględniać restrykcyjne wymogi bezpieczeństwa. Niezależnie od wybranego modelu, przy zmianach dłuższych niż sześć godzin pracodawca ma obowiązek zapewnić przynajmniej kwadrans przerwy. Istotnym aspektem jest tu skrupulatne ewidencjonowanie godzin, co pozwala w razie kontroli potwierdzić, że pracownik rzeczywiście korzysta z należnego mu odpoczynku dobowego i tygodniowego.
Obecnie trwają prace nad projektem ustawy mającej na celu uporządkowanie tych mechanizmów i stworzenie spójnych rozwiązań systemowych. Warto zauważyć, że dokumentacja projektów pilotażowych zakłada utrzymanie zatrudnienia na poziomie minimum 90%. To bezpiecznik stworzony po to, by chronić zespół przed niekorzystnymi skutkami organizacyjnych zmian.
Kiedy wejdą zmiany w Kodeksie pracy?
W 2027 roku planowana jest gruntowna nowelizacja Kodeksu pracy, jednak zanim przepisy wejdą w życie, czeka nas okres testowy. Już od 1 lipca 2025 roku ruszy pilotaż, który dostarczy kluczowych danych do przygotowania finalnych propozycji legislacyjnych. Ostateczny kształt nowych regulacji będzie w dużej mierze zależał od wyników tych analiz, szerokich konsultacji oraz głosu strony społecznej, czyli zarówno pracodawców, jak i samych zatrudnionych. Dopiero po podsumowaniu fazy próbnej resort pracy zaprezentuje projekt ustawy, który kompleksowo ureguluje nowy wymiar czasu pracy.
Program pilotażowy: kiedy i jakie warianty obejmuje?
| Aspekt | Szczegóły |
|---|---|
| Data rozpoczęcia | 1 lipca 2025 |
| Zakres | różne grupy zawodowe |
| Testowane warianty | czterodniowy tydzień pracy, sześciogodzinny dzień pracy |

Już 1 lipca 2025 roku rusza pilotażowy program skróconego czasu pracy, w którym swój udział zapowiedziało około 80 podmiotów z sektora prywatnego oraz publicznego. Dobrowolna inicjatywa obejmie niemal 5 tysięcy zatrudnionych, pozwalając im na przetestowanie innowacyjnych rozwiązań, takich jak:
- 35-godzinny tydzień pracy,
- dni pracy skrócone do sześciu godzin,
- elastyczne systemy zadaniowe.
Projekt podzielono na trzy etapy, co pozwoli na sprawną analizę postępów i wprowadzanie korekt w czasie rzeczywistym. Przedsiębiorcy mogą ubiegać się o wsparcie z Funduszu Pracy w ramach pomocy de minimis. Choć górny limit dofinansowania wynosi milion złotych, warto pamiętać o ograniczeniu kwotowym ustalonym na 20 tysięcy złotych w przeliczeniu na jednego pracownika. Wnioski należy składać drogą elektroniczną, przy czym nabór do pierwszego etapu kończy się 15 września 2025 roku.
Zebrane podczas testów dane posłużą jako fundament do oceny wpływu nowych modeli na efektywność operacyjną, produktywność oraz dobrostan zatrudnionych. W przyszłości wyciągnięte wnioski staną się kluczową przesłanką do tworzenia nowych przepisów prawa pracy.
Jak liczony będzie czterodniowy tydzień pracy?
W modelu zakładającym 35-godzinny tydzień pracy najczęściej stosuje się:
- czterodniowy tydzień z ośmiogodzinnym wymiarem dziennym,
- codzienny sześciogodzinny grafik, co pozwala na wyraźną redukcję czasu spędzanego w biurze.
Każdy z tych wariantów wymusza na pracodawcy dokładną ewidencję godzin w systemach kadrowych, ze szczególnym uwzględnieniem sztywnych norm dobowych wynikających z przepisów. Jeśli firma korzysta z równoważnego systemu czasu pracy, zyskuje możliwość wydłużenia dniówki poza standardowe osiem godzin pod warunkiem udzielenia odpowiedniej liczby dni wolnych w zamian. Inne podejście reprezentuje system zadaniowy, w którym nacisk kładzie się na finalny efekt działań, a nie precyzyjne odliczanie czasu przy biurku. Wymaga to jednak bardzo jasnego sformułowania zakresu obowiązków podwładnych.
Niezależnie od wybranej optymalizacji, prawo bezwzględnie gwarantuje pracownikom 15-minutową przerwę regeneracyjną przy pracy trwającej powyżej sześciu godzin. Wszystkie te regulacje stworzono w celu przeciwdziałania przemęczeniu personelu i zachowania higieny pracy. Pamiętajmy, że każda modyfikacja wewnętrznych zasad wymaga aktualizacji regulaminów oraz rzetelnego poinformowania zespołu o zmianach w warunkach zatrudnienia.
Jak wpłynie czterodniowy tydzień pracy na wynagrodzenie?
Głównym założeniem pilotażu jest weryfikacja modeli pracy, w których redukcja wymiaru godzin nie wpływa na wysokość zarobków. Utrzymanie pełnej pensji przy krótszym czasie aktywności ma pomóc w budowaniu satysfakcji i dobrostanu zespołu. Tak głęboka zmiana organizacji pracy musi jednak znaleźć odzwierciedlenie w aneksach do umów oraz regulaminach obowiązujących w firmie.
Przedsiębiorcy decydujący się na ten krok mogą liczyć na wsparcie w ramach pomocy de minimis, finansowanej z Funduszu Pracy. Program przewiduje dofinansowanie sięgające nawet miliona złotych, przy czym limit na jednego pracownika ustalono na 20 tysięcy złotych. Aby jednak uzyskać te środki, firma musi spełnić dwa rygorystyczne warunki:
- zachować dotychczasowe wynagrodzenia,
- utrzymać stan zatrudnienia na poziomie co najmniej 90 procent.
Skrócenie czasu pracy o jedną piątą oznacza dla pracodawcy wyższy koszt każdej godziny efektywnej pracy. Wymusza to na firmach przeprowadzenie rzetelnej analizy wydajności operacyjnej, a często także inwestycję w automatyzację procesów, by zniwelować skutki mniejszej dostępności kadry. Przed złożeniem wniosku o dotację warto zatem precyzyjnie przeliczyć obciążenia finansowe. Ostateczne wytyczne dotyczące ewentualnych rekompensat oraz przyszłych zasad wynagradzania zostaną wypracowane dopiero po zakończeniu fazy testowej, w oparciu o zgromadzone dane ekonomiczne.
Jakie korzyści daje czterodniowy tydzień pracy?
Wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy to nie tylko teoretyczny koncept, ale rozwiązanie, które z powodzeniem sprawdziło się w praktyce, czego dowodem są doświadczenia z Islandii. Dla etatowych pracowników taka zmiana oznacza przede wszystkim odzyskanie równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. Dzięki temu poprawia się ich kondycja psychiczna, a ryzyko wypalenia zawodowego maleje niemal do zera.
Odpowiednia dawka regeneracji bezpośrednio przekłada się na:
- wyższe morale,
- większe zaangażowanie w codzienne obowiązki,
- rzadsze korzystanie ze zwolnień lekarskich.
Co więcej, skrócenie czasu pracy często wymusza na firmach optymalizację procesów i wdrożenie inteligentnej automatyzacji, co czyni je znacznie bardziej konkurencyjnymi na rynku. Pracodawcy zyskują też ogromny atut podczas rekrutacji, łatwiej przyciągając najlepsze talenty i skuteczniej je zatrzymując w swoich szeregach. Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia bezpieczeństwa – bardziej wypoczęty zespół pracuje uważniej, co skutkuje mniejszą liczbą wypadków.
Przy przemyślanym wdrożeniu model ten pozwala utrzymać jakość usług przy zachowaniu rozsądnych kosztów. Trzeba jednak pamiętać, że sukces zależy od specyfiki danej branży oraz od tego, jak bardzo kadra zarządzająca zaangażuje się w niezbędną redefinicję sposobu pracy.
Jakie są wyzwania dla pracodawców?

Obecnie największym zmartwieniem menedżerów jest sprawne zarządzanie zespołem w obliczu niedoborów kadrowych. Utrzymanie ciągłości usług w sektorach takich jak służba zdrowia czy administracja wymaga często wprowadzenia systemów rotacyjnych. Z kolei w branży IT i sektorze usług kluczem do sukcesu okazuje się precyzyjne planowanie, które pozwala skrócić czas pracy bez uszczerbku dla terminowości realizowanych projektów.
W tej nowej rzeczywistości działy HR stoją przed koniecznością aktualizacji regulaminów i wdrożenia nowoczesnych narzędzi do ewidencji czasu pracy, które zapewnią transparentność rozliczeń. Każda modyfikacja zasad wymaga oczywiście dopełnienia formalności związanych z warunkami zatrudnienia. Wyzwaniem pozostaje również wymóg utrzymania stanu osobowego na poziomie 90%, co zmusza firmy do bardziej świadomego kierowania procesami kadrowymi i rekrutacją.
Dążąc do zachowania rentowności, przedsiębiorstwa coraz chętniej sięgają po automatyzację. Pozwala ona utrzymać wysokie tempo działania mimo krótszego czasu pracy. Warto również zwrócić uwagę na wsparcie z Funduszu Pracy. Pomoc de minimis może istotnie odciążyć budżet przy wdrażaniu nowych rozwiązań, o ile firma spełni skomplikowane kryteria formalne. Dobre zrozumienie tych prawnych i finansowych mechanizmów to dziś fundament budowania przewagi na konkurencyjnym rynku pracy.








